Seria “Dwór cierni i róż” staje się popularniejsza, a czytających ją osób stale przybywa. Widząc najczęściej dobre opinie na temat cyklu, postanowiłem sprawdzić, czy faktycznie jest on tak fascynujący. Właśnie skończyłem czytać pierwszą część czwartego tomu Dwór srebrnych płomieni. Część 1 – TaniaKsiazka, także warto podzielić się wrażeniami.

Co tam w trawie piszczy tym razem?

Chociaż może bardziej pasowałoby: co tam na dworach piszczy? Mniejsza z tym. Ważniejsze, że oto po wcześniejszych odsłonach sagi nadszedł czas na kolejną wyprawę do świata wykreowanego przez autorkę. I tutaj pojawiło się zaskoczenie. Jeśli oczekuje się po tej części rasowego fantasy, to polecam zastosować nieco inne i bardziej otwarte podejście. Rzecz nie w tym, że nastąpiła jakaś radykalna zmiana stylu. Fabuła skupia się bardziej się na romansie dwóch głównych postaci niż na tym, czym zasadniczo cechuje się tego typu literatura. Jest tutaj sporo intymnych scen, które mogą się podobać albo i nie. Wszystko zależy od gustu i punktu widzenia. To właśnie ten czynnik spycha trochę na bok klimat fantasy, który wydaje się przez to nie być na pierwszym planie.

Mimo to nie jest to równoznaczne z tym, że powieść jest słaba czy nawet zła. Ma inny charakter od poprzednich – to, co w przypadku tej książki wysuwa się na pierwszy plan, w pozostałych było dodatkiem. Dlatego trzeba się podczas czytania na takie coś właśnie nastawić. Nie oznacza to też, że jest to nudna lektura. Wątki w niej opisane odgrywają istotną rolę i mają sens, jeśli uwzględnić przy tym całość. Stanowią one dopełnienie i czasem jest to potrzebne. Sprawia to, że jest to ważna część, która jak najbardziej kontynuuje wydarzenia mające miejsce w serii, tyle że w nieco inny sposób.

Powieść dobrze wpisuje się w cały cykl


Jest to książka, której najzwyczajniej nie można pominąć, jeśli chce się mieć cały obraz tego, co dzieje się w świecie dworów. Zachęcam do wyrobienia sobie o niej własnego zdania. Właśnie z tego chociażby względu, że jest specyficzna. Jak dla mnie Sarah J. Maas wyszła obronną ręką i napisała dobrą powieść. Zresztą cały cykl bardzo mi się podoba. Jest on naprawdę warty uwagi.